💧 Gdzie Można Potańczyć W Wiśle

W Łodzie nie ma za wiele miejsc gdzie można potańczyć salse. Słyszałam kiedyś o klubie Cynamon, gdzieś na widzewie chyba, ale go jeszcze nie zlokalizowałam. Link do wypowiedzi W Królestwie w tygodniu można dobrze zjeść i wypocząć przy wyśmienitej muzyce, a w weekendy potańczyć na tematycznych imprezach. 8. Bavitto. Bavitto to świetna propozycja dla osób, które szukają po prostu dobrej dyskoteki. W Bavitto można znaleźć smaczne i niedrogie drinki z okazjonalnymi promocjami oraz tematyczne imprezy. Pokaż autora. konto usunięte. Temat: Gdzie można teraz potańczyć w Krakowie (30+)? Dziękuję wszystkim za wpisy, teraz ja zaproponuję: Impreza pod hasłem "wakin' up party" w Fortach Kleparz w Krakowie, ul. Kamienna 2-4, 12 czerwca 2010, start godz.: 20:00. Dochód z imprezy przeznaczamy na rehabilitację Oliwki Hofman. Hotel New Wave. Hotel w Wisła. Niedrogi hotel. Hotel New Wave usytuowany jest w centrum Wisły. Oferuje on zakwaterowanie w komfortowych pokojach z balkonem i łazienką. We wszystkich pomieszczeniach można bezpłatnie korzystać z WiFi. spacious room, friendly staff, delicious breakfast. Pokaż więcej. 8,8. W Wiśle znajdziemy wiele miejsc, w których można zjeść tanio i smacznie. Wiśla jest miastem, które oferuje wiele opcji dla osób szukających tanich i smacznych posiłków. Od tradycyjnych restauracji po bary i knajpy, Wiśla ma wiele do zaoferowania. W tym artykule przyjrzymy się najlepszym miejscom, w których można zjeść tanio w Wiśle. 10 najlepszych restauracji w Wiśle, gdzie Znaleziony temat: kołobrzeg gdzie można potańczyćKołobrzeg - gdzie można potańczyć? Kołobrzeg to piękne miasto nadmorskie, które przyciąga turystów z całego kraju. To idealne miejsce na wakacje, wypoczynek i relaks. Jednym z najpopularniejszych sposobów spędzania wolnego czasu jest taniec. Dlatego też wielu turystów zastanawia się, gdzie można potańczyć w Kołobrzegu. Na W Mikoszewie warto przejść się wzdłuż przekopu Wisły i dojść do rezerwatu Mewia Łacha i podziwiać różnego rodzaju gatunki ptaków. 2. Jantar. W Jantarze znajdziecie piękne plaże, na których można znaleźć bursztyny. W zasadzie zawsze wracamy stamtąd z garścią malutkich bursztynów. Potańcówki w Warszawie. Gdzie można pobujać się w rytm szlagierów na świeżym powietrzu? Sprawdziliśmy, w których miejscach można potańczyć w najbliższym 28 sierpnia 2015, 10:25 Atrakcje w Wiśle i okolicy. W Wiśle czeka na nas wiele atrakcji, zarówno architektonicznych, jak i przyrodniczych. Warto też zwiedzić pobliskie miejscowości, jeśli wybieramy się tutaj na dłuższy wypoczynek. 1. Zamek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pierwotnie był tutaj Pałacyk myśliwski Habsburgów, jednak z nieznanych W okolicę zamku dostaniemy się również autobusem aglomeracyjnym (linia 267). Co warto zobaczyć: zamek na co dzień nie jest udostępniony do zwiedzania (znajduje się w nim hotel oraz sale, które można wynajmować na uroczyste kolacje). Warto więc połączyć wycieczkę z odwiedzeniem innych atrakcji w okolicy (np. doliną Kluczwody czy Saint Lucia oferuje bardzo bogate życie nocne, oprócz night klubów i miejsc, gdzie można potańczyć są także kabarety, koncerty z muzyką na żywo (bardzo często od razu w naszym hotelu). Poza tym co tydzień w rejonie Gros Islet organizowana jest piątkowa impreza uliczna. Przedstawiamy 10 największych atrakcji w Jarosławcu i okolicach! 1. Deptak w Jarosławcu. Nadmorski deptak to z pewnością jedna z największych atrakcji tej miejscowości. Znajdziemy tutaj lokale gastronomiczne, stoiska z pamiątkami i sklepy jubilerskie z biżuterią bursztynową. Całość uatrakcyjnią salony z grami oraz wieczorne e1eN. Ogłoszenia Wisła Wyniki wyszukiwania Dyskoteka w Hotelu Gołębiewski to nastrojowy klub z podświetlanym parkietem - zabawę prowadzi DJ. Okazjonalnie podczas świąt oraz długich weekendów dla gości hotelowych organizowane są występy artystów, kabarety, koncerty itp. Wstęp do Klubu Nocnego: Goście hotelu - wstęp w cenie noclegu. Panowie niezakwaterowani w hotelu płacą 50zł/osobę. Panie wstęp nieodpłatnie. Klub Nocny Hotelu Gołębiewski czynny jest codziennie od godziny Podczas ferii, wakacji, świąt oraz długich weekendów Klub nocny czynny codziennie. www Ks. bp. J. Bursche 3, Wisła 43-460 Zadaj pytanie Zobacz wizytówkę Klub Pieczara to miejsce unikatowe w całym regionie – wykute wprost w litej skale pomieszczenia są niezwykle klimatyczne i odrobinę tajemnicze a dzięki przeprowadzonym konsultacjom kulturoznawczym, posiadają niepowtarzalny wystrój wnętrz i oryginalny design. Lokal przygotowany jest na przyjęcie około dysponuje profesjonalnym, wysokiej jakości nagłośnieniem i oświetleniem oraz odpowiednim zapleczem technicznym dla DJ-a i komfortowym parkietem tanecznym Dance-Deck. www Wyzwolenia 96, Wisła 43-460 Zadaj pytanie Zobacz wizytówkę Mówiąc Wisła, myślimy Adam Małysz, Piotr Żyła, śnieg i narty. Coś pominęłam? Mało kto wie, że Wisła to również 150 km szlaków turystycznych, 11 kościołów i dużo atrakcji na każdą porę roku. Spędziliśmy październikowy weekend w Wiśle i na tej postawie stworzyliśmy TOP10, czyli główne atrakcje Wisły! Co warto zobaczyć? Gdzie zjeść? Gdzie nocować? Co warto zobaczyć w Wiśle? Co można robić w Wiśle? 1. Kolej linowa Skolnity, to kolej linowa czynna cały rok i otwarta dla każdego miłośnika górskich widoków. Można wjechać na sam szczyt, odpocząć na górze na leżaczku, posilić się przysmakami z restauracji i cieszyć oczy widokiem. Od nas zależy czy zjedziemy z niego rowerem, czy na spokojnie wrócimy kolejką. 2. Skocznia narciarska. Zapewne pierwszym skojarzeniem ze skocznią narciarską i Wisłą jest Adam Małysz. Wszystko się zgadza, ale skocznia, której patronem jest Adam Małysz nie jest jedyną w okolicy... My dotarliśmy do kompleksu skoczni w centrum Wisły (można dojść spacerkiem z głównej ulicy) na której to Adam stawiał swoje pierwsze kroki, a dziś trenują zarówno dziewczynki, jak i chłopcy od najmłodszych lat. Byliśmy na miejscu podczas jednego z treningów i udało nam się zrobić zdjęcia tym odważnym młodym ludziom. 3. Muzeum Magicznego Realizmu nawiązuje do historii Wisły, jak również udostępnia wystawę obrazów w klimacie fantasy. Na miejscu jest ponad 300 eksponatów czołowych polskich twórców magicznego realizmu. Co więcej, stałą ekspozycją w muzeum jest działalność i twórczość Juliana Ochorowicza. Miejsce to jest pełne sztuki i historii, serdecznie polecam. Muzeum Magicznego Realizmu, Wisła 4. Niewątpliwą atrakcją miasta jest samo centrum Wisły. Ścisłe Centrum Wisły stanowi Plac Bogumiła Hoffa oraz część ulicy 1 Maja. Oprócz możliwości kupna pysznego oscypka i zrobienia zakupów na miejskim targowisku warto przejść się ulicami centrum miasta Wisła. Jedną z atrakcji na miejscu jest amfiteatr imienia Stanisława Hadyny. Na samym środku widowni amfiteatru znajduje się pomnik patrona tego obiektu - Stanisława Hadyny, z którym można zrobić sobie zdjęcie. Amfiteatr położony jest zaraz przy deptaku biegnącym wzdłuż rzeki Wisła. Spacerując po centrum warto zwrócić uwagę na to co kryje się pod naszymi nogami. Pamiątkowe tablice wykonane z brązu są obecne na chodniku placu Aleja Gwiazd Sportu to na tę chwilę około dziesięciu tablic. Jak myślicie jakie nazwiska się tam znajdują? Kolejne będą poświęcone wybitnym sportowcom, których życiowe szlaki splotły się w miastem Wisłą. Tutaj możesz pobrać pierwszy rozdział mojej książki - ZA DARMO 5. Tak jak pisałam we wstępnie, w Wiśle jest aż 11 kościołów. Jak na 11. tysięczne miasto to naprawdę duża liczba. Największe z nich to ewangelicko-augsburskie i katolickie. Pomimo tak dużego wyboru mieliśmy problem żeby wybrać się w niedziele wieczorem na msze. Z tego względu, że większość z tych kościołów odprawia wszystkie msze tylko w sezonie. Internet nas trochę skłamał w tej kwestii. Wartym uwagi jest kościół ewangelicko -augsburski Apostołów Piotra i Pawła. Nie sposób go nie zauważyć spacerując po centrum miasta. 6. Pomnik misia w Wiśle. Moim zdaniem jest to pomnik, który najbardziej zapada w pamięć, po wycieczce do Wisły. Miś, który próbuje utrzymać równowagę na kamiennej kuli jest uwielbianą przez turystów atrakcją Wisły i czeka na Was w Parku Zdrojowym. Pomnik Misia. W tle kościół ewangelicko -augsburski Apostołów Piotra i Pawła. 7. Gdzie warto nocować w Wiśle? Pomimo wachlarza ofert noclegowych w Wiśle, nie jest łatwo dokonać wyboru i zdecydować gdzie zatrzymać się na noc. My sugerowaliśmy się komfortem, jakością i oczywiście ceną. Postanowiliśmy zaufać Rezydencji Pod Ochorowiczówką i nie żałujemy. Obsługa rezydencji rozumie, że w miejscu, w którym się zatrzymujemy podczas wypoczynku, liczy się nie tylko wygodne łóżko, ale również cisza, spokój, komfort i odrobina przyjemności po całym dniu aktywności. Co więcej, codziennie rano na śniadaniu kosztowaliśmy miejscowych przysmaków. Pierwszy raz, zatrzymaliśmy się pod Ochorowiczówką, ale z pewnością tam wrócimy. Z czym/z kim kojarzy Wam się oryginalna nazwa „Pod Ochorowiczówką”? Przed przyjazdem nie zdawałam sobie spawy z osobowości, która pomieszkiwała w okolicy i przyjmowała takich gości jak Bolesław Prus, Maria Konopnicka, Władysław Reymont czy Maria Skłodowska-Curie. To właśnie na cześć wybitnego dr Juliana Ochorowicza nazwano rezydencję jego nazwiskiem. O (nie) turystycznych szlakach w Wiśle przeczytasz tutaj. 8. Smaki Wisły, czyli gdzie warto zjeść w Wiśle? Nie ma co ukrywać, że jedzenie w karczmach, czy restauracjach również jest nie lada atrakcją dla turystów. Osobiście sprawdziliśmy kilka z nich i wybraliśmy do wpisu najlepsze. Jeśli macie ochotę oprócz góralskiej porcji jedzenia, zrelaksować się przy kominku i góralskiej muzyce w tle to polecam Karczmę u Karola. Bliżej centrum, wartą odwiedzenia jest również Restauracja Beatris - gdzie herbata z prądem jest pod wysokim napięciem, a serwowane porcje ledwie mieszczą się na talerzu. A jak po takiej uczcie będziecie jeszcze mieli ochotę na deser, to warto wybrać się na niego do cukierni, która jest obecna w Wiśle od pokoleń, czyli "u Janeczki". 9. Jadąc do Wisły bardzo chcieliśmy nacieszyć się górskim klimatem i trochę pochodzić po górach. Niestety pogoda nie pozwoliła nam wybrać się na szlaki turystyczne. Jeśli jednak Wam się uda to wybór szlaku ułatwią Wam te mapki. 10. Przyjechaliśmy do Wisły w piątek wieczorem i od razu zapragnęliśmy odkrywać Wisłę. No tak, ale co można robić w Wiśle wieczorem? A co ważne, co robić w Wiśle gdy pada? Miejscowi polecili nam Chatę Olimpijczyka Jasia i Helenki gdzie, co piątek muzyka gra na żywo. Jako wielki wielbiciel herbaty, polecam spróbować pysznej „herbaty z zielin”, czyli mieszankę ziół wg babci Anieli: mięty, rumianku, dziurawca, kwiatu lipy, melisy, liści ostrężyn i malin, a także „grzybuli z prawoków”, czyli zupę z borowików z ziemniakami. Na pewno bez problemu traficie, jest tuż przed hotelem Gołębiewski. >>> Wolisz lato w mieście czy na wsi? Przeczytaj. Wisła i okolice mapa Więcej zdjęć z Wisły i nie tylko? Dołącz do mnie na instagramie: Post udostępniony przez Martina Zawadzka (@ 30 Paź, 2017 o 2:42 PDT PS Szukasz inspiracji? Napisałam książkę :)Książka opowiada historię, która wydarzyła się naprawdę. Po wielu latach pracy w korporacji przestałam widzieć sens w codzienności mojego życia. Porzuciłam pracę managera w jednej z warszawskich korporacji, sprzedałam dobytek i postawiłam na marzenia. Tak rozpoczęła się podróż dookoła świata w pojedynkę. Pełna humoru i przygód inspirująca historia o przyjaźni, miłości i poszukiwaniu siebie z egzotyką Bali, Filipin, Australii, Hawajów w tle. Zdaniem czytelników, ta książka to wulkan inspiracji, nie tylko podróżniczej! Tutaj dowiesz się więcej. Ferie dawno już za nami, zapomnieliśmy o tym jak cudownie i beztrosko spędziliśmy czas w Wiśle. Świetnie przygotowane stoki i stosunkowo mało ludzi jak na warszawskie ferie, nic tylko korzystać z uroków naszych polskich gór. Pamiętacie jak latem pisałam wam o Zakopanym i o tym co mnie tam denerwowało. Na szczęście tego samego nie mogę powiedzieć o Wiśle. Tam mieszkańcy mają ogromny szacunek do turystów i nie miałam wrażenia, że jestem na każdym kroku bombardowana chińskimi pamiątkami. Brawo Wisła! Ale nie o tym miał być być o jedzeniu! A ten kto mnie choć troszkę zna ten wie, że uwielbiam jeść i zawsze szukam knajpek w których serwują smaczne dania. Dlatego postanowiłam się z wami podzielić miejscami, które napewno warto odwiedzić będąc w pierwszym miejscu warto odwiedzić Chatę Olimpijczyka Jasia i Helenki, to typowa góralska chata z pysznymi regionalnymi potrawami. Sympatyczna obsługa, z profesjonalnym podejściem do klienta. Co warto zjeść w chacie? A więc, na przystawkę warto spróbować śledzia w śmietanie czy oscypka na ciepło z żurawiną. Z zup polecamy wam spróbować żurku w chlebie, rosół, a także kwaśnicę. Na danie główne oraz na duży apetyt polecam spróbować korytko. To danie jest ogromne i nie jest to ono dla 2 osób, a co najmniej dla 3 albo do zabrania na wynos. Pyszny jest również pstrąg z smażony w ziołach, pierogi, a także polędwiczki w sosie pieprzowym. Te dania to totalny odjazd i gorąco wam polecamy odwiedzić to miejsce i skosztować ich restaurację jaką wam polecam to Malinówka, która przeszła kuchenne rewolucje. Tu jednak w sezonie warto wcześniej zarezerwować stolik, aby nie czekać w kolejce. Tu również możemy mówić o miłej obsłudze, natomiast na dania czeka się trochę za długo. Zapewne jest to spowodowane dużą ilością gości i świeżymi potrawami. W Malinówce polecamy wam skosztować kanapeczki z masłem chrzanowym i wędzonym pstrągiem, flaczki, żurek domowy, a na danie główne pierogi domowe z cebulką. Jedliśmy również pstrąga pieczonego na maśle klarowanym z orzechami laskowymi i niestety to danie nie zachwyciło mnie specjalnie, jak również kotlet schabowy z frytami, bo ziemniaków zabrakło. Podsumowując warto odwiedzić to miejsce i skosztować ich miejsce jakie wam polecam ale niestety już nie na obiad, a jedynie jako miejsce gdzie możecie zjeść pyszny deser to Cukiernia u Janeczki. Zjecie tu pyszne lody, ciasta oraz napijecie się aromatycznej kawy. Dodatkowo to miejsce gdzie jest zawsze po drodze bo znajduję się na przy deptaku w punktem powinna być jeszcze pijalnia czekolady i kawy Mount Blanc. I mogę wam to z czystym sumieniem napisać -ja tu totalnie przepadła. Wyśmienita czekolada i desery jakie znajdują się w menu to istne szaleństwo dla podniebienia. Unoszący się aromat czekolady wprowadzał nas w błogi nastrój. Jednym słowem będąc w Wiśle musisz tu być!Są też miejsca w Wiśle, które odwiedziliśmy i następnym razem będziemy je omijać szerokim łukiem. Fatalna obsługa i kiepskie jedzenie to punkty dla których warto zastanowić się czy chcesz za to płacić. Na pierwszy ogień pójdzie Ondraszkowa Izba, gdzie po naszym wejściu nikt się nami nie zajął. Potem okazało się, że znalezienie stolika dla 6 osób, jest niemożliwe i musimy siedzieć przy dwóch różnych stolikach z daleka od siebie. Nawet gorąca prośba o połączenie stolika skończyła się fiaskiem, a potem wjechały na stół dania które pozostawiały wiele do życzenia. Jedynie gulasz z dziczyzny smakował dobrze i zatarł fatalne pierwsze wrażenie. Jednak nie wystarczyło to aby dać im drugą szansę i odwiedzić ich ponownie. W internecie szlają różne opinie na temat tego miejsca, więc może to czysta loteria na co trafisz danego dnia i jaka będzie restauracją, a raczej karczmą która okazała się fatalna to Górolsko Izba. Obsługa nie potrafiąca nawet przyjąć dobrze zamówienia, dwie pomyłki obsługi to chyba za dużo jak na jedną wizytę. Do tego niesmaczne tej pory nie potrafiłam sobie wyobrazić, że można popsuć pomidorówkę, a jednak można. Dania główne były również fatalne, jednym słowem wróciliśmy z tamtąd głodni i wkurzeni. Być może trafiliśmy na kiepski dzień kuchni, ale restauracja to nie loteria i potrawy powinny być zawsze smaczne i świeże. Dlatego drugiej szansy im nie wy macie jakieś miejsca które są godne polecenia w Wiśle? A może macie inne zdanie na temat miejsc które opisałam. Czekam na waszą opinie, w końcu to gdzie jemy ma ogromne znaczenie. Cześć i czołem Wszystkim. Chciałbym Was zaprosić do przeczytania wpisu Wisła na Weekend. Czeka Was wspaniała wycieczka, pełna zdjęć i oferowanych przez ten region atrakcji. Wisła, miejscowość położona na południu Polski w Województwie Śląskim, zwana również „Perłą Beskidów”. Miejsce źródła najdłuższej rzeki Polski, rozpoznawalna z jednych z największych skoczków wszech czasów – Adama Małysza i Piotrka Żyły. Miejsce unikatowej, regionalnej kuchni oraz cudownych widoków. Wisła jest miejscem idealnym na weekend z rodziną. Naszą przygodę zaczniemy od centrum Wisły, miejsca, które tętni życiem przez cały rok. Znajduje się tu deptak, pełen lodów, placów zabaw, czekoladowego Małysza i innych pułapek czyhających na rodziców z dziećmi. Centrum Wisły PARK KOPCZYŃSKIEGO Jest usytuowany w samym Centrum Wisły tuż przy deptaku. Zaprasza przechodniów do spaceru bulwarem położonym wzdłuż rzeki Wisły otoczony różnymi dodatkowymi atrakcjami – place zabaw dla dzieci czy Aleja Podań i Legend. Mieszkańcom i turystom nie tylko służy jako miejsce do spacerów ale i spotkań i imprez, a świadczy o tym kultowa muszla amfiteatru, która przyciągnęła tysiące widzów podczas ostatniego spotkania z Piotrem Żyłą. W Parku Kopczyńskiego znajduje się również.. Nadwiślański dreptak Ten domek to nie karmik, a letnia biblioteczka, w której są książki. ZABYTKOWY PARK PRZYGÓD CENTRUM Składa się on z dziesięciu zabytkowych budowli, wykonanych ze szklanej mozaiki, które przedstawiają budowle położone wzdłuż rzeki Wisły, od Rezydencji Prezydenta RP w Wiśle aż po Żurawie w Gdańsku. Niedaleko niego jest również położona… CZEKOLADOWA FIGURA ADAMA MAŁYSZA Mieści się w samym centrum Wisły, w „Domu Zdrojowym” na placu Hoffa. Czekoladowa Figura została wykonana z bloku o wadze 300 kg, pracowało nad nią 8 cukierników przez 264 godziny. Figura Adama Małysza, kiedyś jeszcze stała na wolnym wybiegu, znaczy ekspozycji. Dopóki jakiś nadgorliwy fan nie odgryzł Adamowi jego czekoladowego ucha. Od tamtej pory figura stoi w specjalnej szklanej gablocie. MUZEUM BESKIDZKIE Idąc do Muzeum w Wiśle myślałem, że dzieciaki zanudzą mi się, lecz szybko się przekonałem jak bardzo się pomyliłem. Muzeum mieści się w centrum Wisły, w starej karczmie, która została wybudowana w 1794 roku. Obecnie budynek Muzeum prezentuje kulturę materialną górali Beskidu Śląskiego, w jego wnętrzu prócz archiwalnych zdjęć pięknie zdobiących ściany, można zobaczyć dawne stroje góralskie, spróbować swoich sił w wyczesywaniu wełny, a nawet zajrzeć do wnętrza kurnej Izby, która jest wierną rekonstrukcją pomieszczenia górali sprzed kilku epok. Na terenie Muzeum jest jeszcze Kuźnia z prawdziwym kowalem opowiadającym dzieciom na temat kowalstwa i rodzajów, żelaza służącego do produkcji narzędzi. Mojemu synowi najbardziej spodobało się wykuwanie podkowy. Dla niego był to prawdziwy spektakl, ogień, żar, a na końcu syk gaszącego się żelaza w wiadrze pełnym lodowatej wody. Oczywiście podkowę można było zatrzymać na pamiątkę. Na terenie Muzeum znajduje się jeszcze dawny budynek szkoły, gdzie można nauczyć się pisać gęsim piórem i zapoznać się z liczydłem. Uwierzcie mi, dla kogoś może wydawać się to nudne lecz tydzień po przyjeździe mój syn był tak zafascynowany odwiedzinami w Muzeum, że zaciągnął mnie na Noc Muzeów, która odbywała się w naszym mieście. Na terenie muzeum jest kowal, który wykuwa podkowę na pamiątkę dla odwiedzających. Matura 1880 😉 PARK PRZYGODA Po przeciwległej stronie ulicy od Muzeum mieści się kolejna atrakcja turystyczna, pod postacią parku linowego. Jest dobrym rozwiązaniem, szczególnie jeśli macie dzieci z nadwyżką energii. Tam mogą się wyszaleć. Poziom trudności tras jest oznaczony kolorami od najłatwiejszej czyli zielonej do Kamikaze – czarnej. Ja z synem wybraliśmy trasę zieloną, czyli najłatwiejszą. Lecz tylko jeden z nas ją ukończył i to nie byłem ja :). Ceny wahają się w granicach od 35 zł do 45 zł. Tata – nie pękaj. Na krawędzi. SKOLNITY SKI&BAR W tym samym miejscu, gdzie jest usytuowany Park Przygoda, jest dolna stacja kolejki Skolnity. Ma ona 800 metrów długości i zabierze Nas na sam szczyt wierchu Skolnity. A tam na górze czeka na swych gości przepiękny taras widokowy z punktem gastronomicznym, najmłodsi mogą podkarmić kozy( chociaż mi się wydaje, że są to owce kameruńskie) w specjalnie dla nich zrobionej zagrodzie dla zwierząt. Co do atrakcyjności tego miejsca, wydaje mi się, że to strzał w 10-tkę. Dlaczego? No bo latem można pośmigać rowerkiem po okolicznych trasach specjalnie zrobionych dla fanów dwóch kółek, a o zachodzie słońca zjeść na szczycie kiełbasę z ogniska. W sezonie zimowym za to można pośmigać stąd w dół na nartach. Żyć nie umierać. Jak już jesteśmy przy nartach to wypadało zjechać kolejką linową i złapać ciuchcię, która zawiezie Nas w inne magiczne rejony Wisły. Wisła na Weekend zawsze na propsie CIUCHCIA Ulubiony środek lokomocji moich dzieci. Moim zdaniem ciuchcia, która obwozi swoich pasażerów po największych atrakcjach Wisły to świetny pomysł. Olo uwielbia dwie rzeczy- kolor zielony i ciuchcie. Wagoniki są obszerne i komfortowe, na swój pokład mogą zabrać aż 181 jeden pasażerów. Oczywiście w środku jest nagłośnienie, a siedzący z przodu maszynista lokalnym dialektem opowiada nam o ciekawostkach Wisły i atrakcjach, do których zmierzamy. Jedną z nich jest… ZAMEK PREZYDENCKI Jest jednym z przystanków, na którym zatrzymuje się ciuchcia. Zamek Prezydenta RP wybudowany w 1929/1930 roku i przekazany prezydentowi Mościckiemu. Obecnie zamek funkcjonuje jako hotel i restauracja. Zamek Dolny w tle. Ma również taras widokowy, z którego rozciąga się przepiękna panorama na Wisłę i jej tereny. Zaś Zamek Górny służy funkcjom reprezentacyjnym i wypoczynkowym Prezydenta RP. Oczywiście obiekt można zwiedzić po uprzedniej rezerwacji telefonicznej za wyjątkiem odwiedzin samej głowy Państwa, ale to jest łatwe do zauważenia, po tym, że na maszcie wieży Zamku Górnego powiewa flaga Polski. W drodze powrotnej można się jeszcze zatrzymać na… Widoczność tamtego poranka nie była najlepsza ale za to tworzyła mglisty klimat Ekipa idzie w stronę Zamku Górnego. WODOSPAD NA WISEŁCE Wart zatrzymania się na 5 minut po drodze lub z Pałacu Prezydenckiego. Wodospad został wybudowany w latach 50-tych ma 8 metrów wysokości i świetny potencjał na zdjęcia. Po jego bokach są tak zwane „przepływaki” czyli systemy małych progów umożliwiające wędrówkę rybom wzdłuż i w dół rzeki. Przez miejscowych nazywany „Niagarą”. SKOCZNIA NARCIARSKA IM. ADAMA MAŁYSZA Chyba jedyna skocznia na świecie, która pod swoimi trybunami ma tunel dla przejeżdżających samochodów na drodze krajowej 942. Oddana do użytku w 2007, a rok później została nazwana na cześć najlepszego skoczka wszechczasów czyli Adama Małysza. Pojemność trybun niestety jest ograniczona bo do 8 tysięcy widzów ale i tak robi wrażenie. Obok niej jest wyciąg, gdzie za 8 zł możemy wjechać na samą górę. A tam czeka na nas punkt widokowy i kawiarnia. Dla tych, którzy mają więcej czasu i chcą połazić istnieje możliwość wyruszenia dalej na tzw. Pętlę Cieńkowską ale o tym bardziej się rozpiszę w następnym wpisie. Panorama z kawiarenki na szczycie wieży, z której wyruszają skoczkowie na próg. KASKADY RODŁA Jest to zbiór 25 najpiękniejszych wodospadów na terenie Beskidu. Mają wysokość od 50 centymetrów do 5 metrów, a nachylenie koryta wynosi od 8 do 10 %. Droga do nich jest bardzo malownicza, można zaobserwować piękne jary obok wodospadów, które porastają jodły i świerki w wieku 170 lat czy Flisz Karpacki. Jedynie przed wejściem radzę zapatrzyć się w ciut lepsze buty niż japonki bo szlak prowadzący do celu w niektórych miejscach zmienia się w bagienko. Aby trafić do kaskad Rodła wystarczy podjechać busem z centrum Wisły do Wisły Czarne lub udać się samochodem i zostawić samochód na ostatnim parkingu. Stamtąd idziemy niebieskim szlakiem w kierunku Baraniej Góry. Na koniec napiszę, że idąc na Kaskady Rodła natrafimy na knajpę „KolybauMarioli” pisane razem osobno Kolyba u Marioli, można tam się zatrzymać i podjeść. Pani Mariola jest bardzo miłą gospodynią ze świetnym jadłem i popitkiem, a mąż Pani Marioli organizuje kulig przez Dolinę Białej Wisełki. Gdzie Spać? Najrozsądniejszym wyborem na takich wyjazdach typu Wisła na Weekend dla dużej rodziny to agroturystyka. W naszym przypadku wybór padł na Kamratówkę. Przytulne miejsce prowadzone przez Państwo Szymczaków. Ich gospodarstwo ma wszystko to co rodzic potrzebuje aby chwilę odpocząć od dziecka. Mają wielki plac zabaw dla dzieci, wszelakiego rodzaju pojazdy kołowe, które zajęły dość skutecznie czas naszym dzieciom, wałęsające się koty, które nie chcą dać się złapać, a co dopiero pogłaskać, przez co stają się jeszcze bardziej pożądane 🙂 Dodam, że jest tam też dość spory ogród zaopatrzony w grille i bezpośredni dostęp do płynącej Wisły gdzie można sobie pomoczyć nogi. W środku zaś czeka na nas szybkie WI-FI (bo w tych czasach to najważniejsze). Kamratówka W tym miejscu da się wyczuć pasję z prowadzenia tego gospodarstwa, rodzinną atmosferę czuć od samego początku. Gospodarze są bardzo pomocni, na wstępie dostaliśmy gotową mapę z zaznaczonymi atrakcjami i trasami po Wiśle. Pan Leszek za to to prze – Mistrz w wędzeniu serów i kręceniu kiełbasy. Tak jest, nie mamy jedzonka ze sklepu, ale wszystko robione własnoręcznie przez Pana Leszka, który mógł by oczarować samą Panią Magdę Gessler. Podsumowując – miejsce jest bardzo przyjacielskie dla rodzin z dziećmi – w środku jest wszystko przemyślane i dostosowane tak, aby ułatwić odwiedzającym pobyt w Kamratówce. Jeszcze tam wrócę ale w sezonie zimowym. Zerknijcie do nich na stronę lub na facebook. Booking KamratowoMożecie też dokonać bezpośredniej rezerwacji przez ten link. Pokoje w „Kamratowo” już od 43 zł za osobę. Wisła na weekend idealna dla każdego. Olo – Pierogolo Słów parę na zakończenie. Mam nadzieje, że wpis się Wam. Wszystkie atrakcje, które tutaj opisałem są specjalnie dla Was wyselekcjonowane i ogólnodostępne dla każdego odwiedzającego Wisłę turysty. Dziękuję i mam nadzieję, że skorzystacie z mojego poradnika „Wisła na Weekend”. Powiązane posty Relaks w Wiśle to od wielu, wielu lat jeden z najpopularniejszych sposobów spędzania wolnych weekendów przez Ślązaków. Ma to swoje podłoże w historii – w zasadzie od zakończenia drugiej wojny światowej, Wisła rozwijana była w dużym stopniu jako ośrodek wypoczynkowy dla mieszkańców Górnego Śląska, a dedykowane zakładom pracy domy wczasowe dodatkowo sprzyjały tego rodzaju wycieczkom. Jako że niedzielny obiad czy kawka smakują w górskim otoczeniu jeszcze lepiej niż zwykle, to wielbicieli Beskidu Śląskiego nie brakuje. Nic dziwnego – skoro podróż w góry zajmuje ok. godziny, to grzechem byłoby nie skorzystać z uroków tej pięknej krainy, prawda? Jednak czy Wisła i sąsiadujące z nią miejscowości jak Brenna, Istebna czy Ustroń to tylko ładne widoki i okazja do odpoczynku przy kawie? Nic z tych rzeczy! Atrakcji w tym rejonie nie brakuje. Zapraszamy na aktywne zwiedzanie Wisły! Zwiedzanie Wisły – pomysł na intensywny weekend Wiecie, że lubimy podróżować intensywnie, prawda? Nie inaczej było tym razem. Chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej ciekawych atrakcji w Wiśle i wycisnąć z kilkudniowego pobytu ile tylko się da (mimo braku urlopu). Poniżej znajdziecie praktyczne wskazówki dotyczące zwiedzania Wisły. Dowiecie się gdzie spać, gdzie zjeść i co zobaczyć. Wszystko po to, aby i Wasze weekendy były równie udane. 10 najlepszych atrakcji Wisły 1. Deptak w Wiśle Tradycyjny niedzielny spacer po Wiśle, to przede wszystkim powolna, pełna ciekawych punktów i degustacji wędrówka wzdłuż wiślańskiego deptaka – ulicy 1 Maja. Mimo że w letnie weekendy podążają tamtędy tłumy, to nie powinno to przeszkadzać w wypoczynku. Przejdźcie od skrzyżowania z ul. Bolesława Prusa aż do ul. Olimpijskiej – w ten sposób zaliczycie rynek w Wiśle z Domem Zdrojowym i fontanną, kościół im. ap. Piotra i Pawła, Pomnik Źródeł Wisły, Aleję Gwiazd Sportu i oczywiście kilka gałek lodów lub parę gorących serków z żurawiną 😉 2. Lody „u Janeczki” Cukiernia „u Janeczki” w Wiśle istnieje od 40 lat i odkąd oboje pamiętamy – przyciąga tłumy. Rodzinny wypad, randka we dwoje czy wycieczka szkolna – nie ma znaczenia jaka to okazja i w jakiej grupie odwiedzamy Wisłę, bo lody „u Janeczki” to po prostu klasyk. Co ciekawe, mimo długiej historii i doskonałej lokalizacji, ceny w tej wiślańskiej kawiarni wcale nie są wysokie, a kawa i ciasta są naprawdę smaczne. Więcej: 3. Skocznia im. Adama Małysza Punkt obowiązkowy dla wszystkich fanów sportu. Słynna skocznia w Wiśle-Malince o punkcie konstrukcyjnym K120 od lat przyciąga tłumy. Jest to obiekt kameralny, ale bardzo ciekawy. Warto wjechać na górę (10zł w dwie strony od osoby) i wejść na skocznię – dopiero widok z góry obiektu uzmysławia, że naprawdę trzeba być szalonym twardzielem, żeby zostać zawodowym skoczkiem. Więcej: 4. Górskie trasy w Wiśle Góry po to są, żeby po nich chodzić. Dla widoków, świeżego powietrza i dobrego samopoczucia. I dobrze się składa, bo Wisła jest doskonałym punktem wypadowym do górskich wędrówek. Zaplanujcie trasę biorąc pod uwagę chęci i możliwości całej grupy i ruszajcie w drogę! Polecanymi ścieżkami są Główny Szlak Beskidzki czy kilka krótszych jak wypad na Kubalonkę, Stożek czy na Trzy Kopce Wiślańskie. Dajcie znać jaki jest Wasz ulubiony! 5. Muzea w Wiśle Przyznamy szczerze – nie odwiedziliśmy żadnego z muzeów w Wiśle. Wiemy jednak, że kilka z nich jest wartych polecenia. My, gdy jesteśmy w górach, zdecydowanie wolimy spędzać czas na świeżym powietrzu, gdzie ciekawych okazów również nie brakuje – sprawdźcie chociażby rzeźby ustawione wzdłuż Alei Podań i Legend w Parku Kopczyńskiego. Ale wracając do kwestii muzeów – podobno dwa najlepsze to Galeria „Sportowe Trofea Adama Małysza” oraz Ochorowiczówka – Muzeum Magicznego Realizmu. Jeśli odwiedzicie, to koniecznie dajcie nam znać czy faktycznie warto. 6. Zapory w Wiśle W Wiśle znajdziecie dwie zapory – małą i dużą. Mała zapora z wodospadem w Wiśle jest starsza, powstała w latach pięćdziesiątych XX w. i chociaż nie pełni obecnie ważnej roli, to z pewnością zaciekawi fanów hydroinżynierii (Matis jest inżynierem środowiska) – stańcie na mostku i zwróćcie uwagę na wijące się po prawej stronie przepławki. To „schody dla ryb„, które umożliwiają im płynięcie w górę rzeki. Przeciekawe, co? 😉 Duża zapora w Czarnym to już inna skala budowli. Dzięki temu obiektowi powstało Jezioro Czerniańskie – zbiornik utworzony w celach bezpieczeństwa, który dodatkowo, w połączeniu z zielenią otaczających go drzew, cieszy także oczy odwiedzających. Pospacerujcie po zaporze i nacieszcie się widokiem i spokojem, tylko pamiętajcie, żeby nie siadać na murkach. 7. Rezydencja Prezydenta RP – Zamek w Wiśle Zamek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Wiśle to modernistyczny pałac wzniesiony w 1930 roku dla ówczesnego prezydenta Ignacego Mościckiego. Budowla ta była prezentem Śląska dla głowy państwa polskiego. Historia zamku była burzliwa, kilkukrotnie był on bowiem przejmowany i rabowany. Do ponownego użytku oddany został w 2005 przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego jako Rezydencja Prezydenta RP Zamek – Narodowy Zespół Zabytkowy w Wiśle. Kompleks zamkowy w Wiśle składa się z Zamku Górnego – właściwej rezydencji Prezydenta RP oraz Zamku Dolnego, w którym znajduje się część konferencyjna, pokoje hotelowe i restauracja. Jest i kawka z widokiem! Zamek Górny, oprócz funkcji reprezentacyjnych i wypoczynkowych dla prezydenta, jest także udostępniany zwiedzającym. Wizytę zarezerwować należy z min. 7-dniowym wyprzedzeniem. Zwiedzać można hol wejściowy, werandę, jadalnię czy palarnię. Na drugim piętrze zwiedzać można zachowany gabinet Prezydenta Mościckiego. 8. Rzeka Wisła Być w Wiśle i nie posiedzieć nad Wisłą? No jak to tak! Najdłuższa rzeka Polski pozwala się ochłodzić w upalne dni, a jej odpowiednie zagospodarowanie na terenie miasta umożliwia bezpieczny i wygodny pobyt. Spróbujcie sami. 9. Figura Adama Małysza z białej czekolady Dla upamiętnienia osiągnięć wybitnego wiślaka, Stowarzyszenie Cukierników RP przygotowało w 2001 figurę Adama Małysza z białej czekolady. Słodki posąg znajduje się w Domu Zdrojowym przy placu Hoffa w Wiśle, waży 180 kg i mierzy 250 cm wysokości. Wymiary i wykorzystany materiał sprawiają, że podczas kolejnego spaceru warto choć na chwilę wejść i rzucić okiem na ten pomnik – wyjątkowy, lecz do wiślańskiego mistrza raczej niepodobny. 10. Pałacyk Myśliwski Habsburgów w Wiśle Wybudowany pod koniec XIX wieku obiekt może pochwalić się bogatą historią. Dziś jest siedzibą wiślańskiego oddziału PTTK oraz punktem informacji turystycznej w Wiśle. W jego wnętrzu podziwiać możecie cykliczne wystawy. Pałacyk Myśliwski Habsburgów w Wiśle znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego. Nocleg w Wiśle Wielu z Was zdecyduje się pewnie na wizytę dłuższą, niż tylko kilkugodzinny spacer po Wiśle (wiadomo, nie ma to jak zimne piwko po długim dniu zwiedzania… 😉). W związku z tym pewnie zastanawiacie się gdzie spać. Oferta hotelarska w Beskidzie Śląskim jest naprawdę szeroka i może wręcz przyprawić o ból głowy. My szukaliśmy noclegu w stylu, który lubimy najbardziej – z duszą, na wysokim poziomie i w dobrej lokalizacji. Po wymianie kilku maili z Panem Kamilem – dyrektorem Hotelu „Pod Jedlami” – wiedzieliśmy już, że to w tym miejscu chcemy się zatrzymać. Historia mocno związana z Hutą Batory w Chorzowie, fantastyczny widok z pokojowego balkonu i mnóstwo nowoczesnych pomysłów na stałe ulepszanie ośrodka sprawiły, że byliśmy zachwyceni pobytem. Więcej o tym wyjątkowym hotelu w Wiśle przeczytacie w osobnym wpisie – „Hotel Pod Jedlami w Wiśle – odpoczynek z przepięknym widokiem„. Gdzie zjeść w Wiśle i okolicach Dobre jedzonko to dla wielu osób podstawa udanego weekendowego wypoczynku. My, poza degustacją lokalnych serów i miodów oraz wspomnianą wyżej wizytą „u Janeczki”, sprawdziliśmy dwie knajpki – wiślański Kącik Zbójnicki i Naleśnikarnię Delicje w Ustroniu. Obydwa miejsca były strzałami w dziesiątkę. Jedzenie było pyszne, obsługa bardzo miła, a stosunek ceny do jakości oraz ilości jedzenia jak na polskie standardy – bardzo wysoki. Inne propozycje od najlepszych ekspertów – naszych czytelników, to Karczma u Karola, Winiarnia, Karczma Kubalonka, Zajazd Głębce i Chata Olimpijczyka Jasia i Helenki. Zwiedzajcie Wisłę! Pamiętajcie, że Wisła to nie tylko rodzinny obiad. Zwiedzajcie, odkrywajcie i cieszcie się turystycznymi znaleziskami. Zwiedzanie atrakcji Wisły to naprawdę świetny pomysł na weekend, więc korzystajcie z bliskości tego miejsca. Lubicie czasem wyskoczyć do Wisły? 👉 Jakie są Wasze ulubione miejsca? Czekamy na komentarze! 👈 bele kaj Julia i Mateusz Sebastianowie. Podróżują, jedzą i dużo spacerują. O Śląsku i po śląsku piszą w internecie od 2014 roku. Po odwiedzinach w ponad 70 miastach świata, wciąż najbardziej lubią Rybnik.

gdzie można potańczyć w wiśle